_DSC8984

Zosia

Na imię mam Zosia, w poprzednim życiu byłam flamingiem, a zawodowo – jestem nieuleczalną marzycielką. Marzenia są dla mnie tym, czym chleb dla innych ludzi – czymś koniecznym do przetrwania. Są trzonem mojego życia, siłą napędową. Człowiek, który nie marzy, nie żyje w pełni. On jedynie istnieje, omija to, co najważniejsze. Boi się.
A ja marzę i planuję i nie umiem (nie chcę) inaczej. Ciągle w pędzie, zawsze w drodze, nie znam słowa „przerwa”.
Żyłam w drewnianym domu na skraju lasu. Od grudnia 2016 roku jestem w podróży. Mieszkałam w Anglii, na Gran Canarii i na Reunion. Zjeździłam na stopa Rumunię, UK, Wyspy Kanaryjskie i parę innych europejskich krajów…
Gram światu na nosie. Bywam uparta jak osioł. Jestem romantyczką, marzycielką, nie umiem w sztuczność i w pozy. Wolny duch, kolorowy ptak i roztrzepaniec, któremu zdarza się myśleć racjonalnie.  Lubię dawać dobro i prawić komplementy. W życiu stawiam na autentyczność i prawdę. I dużo różu.
Wyznaję zasadę, że nic nie dzieje się bez przyczyny, wszystko jest po coś, a przypadki nie istnieją.
Kocham podróże, fotografie, pisanie, mojego faceta, psy i Mańka.
Od maja 2017 roku prężnie rozwijam projekt fotograficzny KOCHAJ.SIĘ, który ma na celu ukazywanie prawdziwego piękna każdej kobiety, bez retuszu. Od 2018 – fotografuję śluby.

Młodociana feministka.
Empatyczna roślinożerka.
Ateistka pełnymi garściami czerpiąca z nauk buddyjskich.
Bezwstydna hipiska.
Miłośniczka alternatywnej muzyki polskiej i francuskiej.
Marzycielska realistka.
Uszczypliwa wariatka posiadająca niemało tatuaży.

 

 Mateusz

Zowię się ja Mateusz i stoję właśnie przed ogromnym wyzwaniem, jakim jest przedstawienie się szerszemu gronu odbiorców. Mało tego – gronu Czytelników Zosi LS, przyzwyczajonych do ciekawie pisanych postów, lekkiego pióra i jej sporego w pisaniu doświadczenia. W głowie mam masę pytań. Czy mnie polubicie? Jak mnie odbierzecie? Co o mnie pomyślicie?

Pisząc te słowa, wskakuję na głęboką wodę, bo na co dzień nie piszę w ogóle. Ale żem przyzwyczajon do za rogi byka chwytania, to huzia na Józia.

Za dzieciaka często słyszałem, że prawdopodobnie mam owsiki, bo nie potrafię usiedzieć w miejscu. Nosiło mnie, odkąd pamiętam i, mimo wielu nieudanych prób upakowania się w ramki bo przecież trzeba być normalnym, nosi mnie nadal. Do tej pory odwiedziłem 24 państwa Europy, postawiłem stopę na 3 kontynentach i świadomie rozbroiłem każdą ramkę, która ograniczała moją wolność.
Dziś jestem facetem, którym pragnął stać się mały Mateusz. I cholernie mi ze sobą dobrze.
Nosi mnie nie tylko po świecie – lubię pływać moim małym statkiem po niezmierzonym oceanie wyobraźni. Stąd marzenia, które, podczas wielu, wielu sztormów, okazały się być jedynym (ruchomym, sic!) lądem.

Kiedy na Woodstocku zacząłem słuchać tego wytatuowanego, różowowłosego wówczas, Flaminga, włos mi się na języku zjeżył. Marzenia. Bucket List. Fotografia. Tu i Teraz. Podróże (owsiki!). Camper. I milion innych rzeczy, które okazały się być dla nas obojga ważne… Nie mieliśmy nic do gadania. To było silniejsze od nas.

I tym sposobem, idziemy razem przez życie, realizując wspólnie marzenie po marzeniu. Jednym z nich jest Manfred, który przyczynił się do mojej tutaj obecności. Jaram się nim jak dziecko!

Moja rola na Manfredem.com ukształtuje się w miarę upływu czasu. Zacznę od relacjonowania remontu Mańka, który to proces pokażę Wam w jak najbardziej czytalny sposób.

Więcej o mnie?
Rudobrody świr.
Z zawodu i pasji muzyk.
Zajawiony fotografią, kolarstwem górskim, tym, co w czaszce piszczy i sierpniowymi świetlikami.
Brzydzi się kłamstwem, kocha lasy i ciszę.
Fan piekielnie ostrych papryk, niewidzialnej wycieraczki i dobrego seksu.

 

 

My

A gdyby tak opisać nas…to mieszanka pełna miłości, wzajemnego szacunku, pasji przygody i wspólnego flow. Dwoje wariatów-roślinożerców, którzy wieczorami grają w kości, oglądają bajki Disneya i planują wojaże po szerokim świecie. Ba! w niewolnym czasie z kolei podróżujemy i żyjemy życiem naszych marzeń. Herbatę pijemy z emaliowanych kubków, a z dań obiadowych najbardziej lubimy lody.

Połączyła nas miłość do świata, uwielbienie wolności i sprzeciw wobec schematów i konwenansów. Postanowiliśmy wspólnie iść przez życie i pokazywać ludziom, że można żyć inaczej, pełniej, szaleniej. Za cel obieramy sobie bycie w tu i teraz i czerpanie z każdej chwili pełnymi garściami.

Witajcie w naszym świecie!
Zostańcie na dłużej, będzie super.
Z. i M.

10 Komentarzy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s