Pasja fotograficzna, miłość największa, najwspanialsza i najpiękniejsza pojawiła się półtora roku temu. Od tego czasu nacisnęłam spust migawki ponad sto pięćdziesiąt tysięcy razy, związałam się z pasją zawodowo, odkryłam nowe kierunki, znalazłam swój styl i ukształtowałam się jako fotograf.

Wciąż bardzo długa droga przede mną, wiele do nauki i poznania, wiele zdjęć, sesji i podróży, ale dziś czuję, że jestem we właściwym miejscu, we właściwym czasie z idealnym kompanem. Gdy mi źle – fotografuję, gdy mi dobrze – fotografuję tym bardziej. Niedawno po raz pierwszy zerwałam się przed świtem i pojechałam na wschód słońca. I zakochałam się na zabój. Z tego dnia jest tu 3/4 zdjęć.

Niedawno spotkałam się z dziewczyną, która uczęszcza na kurs fotografii. I jeden z jej wykładowców powiedział, że gdy zaczną podobać ci się twoje prace, to będzie oznaczało, że czas zmienić zawód (bo najwspanialszą cnotą jest samokrytycyzm). Co za bzdura! Owszem, raz robię lepsze zdjęcia, raz gorsze. Ale nigdy nie jest tak, że one mi się nie podobają. Gdyby nie podobały mi się moje własne zdjęcia, to opcje byłyby dwie: albo bym machnęła ręką, mówiąc, że jestem do niczego, albo sfotografowałabym daną sesję/miejsce jeszcze raz. Własne zdjęcia nie mogą mi się nie podobać! Byłabym wtedy kijowym fotografem.

Zatem tak, poniższe fotografie są cudne i je uwielbiam. Niektóre na 90%, inne na 100%.

Enjoy!

 

Z.

 

 

4 Komentarze

  1. Kurcze, teraz czy będę umiała wyjaśnić to, o czym myślę … No spróbuję. 🙂 Po prostu, w pewnych wypadkach nadmierny entuzjazm z własnej twórczości może doprowadzić do przerostu formy nad treścią, uważanie się za lepszych od innych, gdy w rzeczywistości jakość systematycznie będzie spadać. To takie podnoszenie swojego ego do poziomu, z którego upadek będzie bolesny. Wydaje mi się, że właśnie przed tym chciał ostrzec wykładowca.
    Niemniej to tylko część prawdy. Z drugiej strony artysta nie może przepraszać, że żyje i tworzy. Pewność siebie jest ważna, ale zależy na czym jest zbudowana – na wyobrażeniach o własnej wartości czy rzeczywistych dokonaniach.
    Żeby nie było – mnie się twoje zdjęcia bardzo podobają! 😀 Chciałam tylko się odnieść do postawy wykładowcy, która nie jest wcale taka zła, na jaką się wydaje. 🙂

    Polubienie

  2. Półtora roku… sto pięćdziesiąt tysięcy zdjęć, związanie się zawodowo z fotografią, znalezienie własnego stylu i ukształtowanie się jako fotograf… szczerze zazdroszczę!
    A co do Pana Wykładowcy to chyba jednak miał trochę racji – samozachwyt jest czynnikiem niestymulującym a więc nie prowadzi do rozwoju.
    Wytrwałości życzę… bo skoro to związek zawodowy to konieczna będzie oraz kolejnych refleksji za jakieś pół albo nawet ćwierć wieku.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s