O tej suczy co się zowie

dnia

Idź przez życie z podniesioną głową, ale nie z zadartym nosem. Drewniana tabliczka, jeden z tych prezentów, których nigdy się nie zapomina. Lekkie zmrużenie oczu, pytające spojrzenie pod tytułem „o kij ci chodzi?” i przymilny uśmieszek. Podziękowałam i wzięłam podarek. I powiesiłam na regale. I wisiał. Tekst znam na pamięć, jego znaczenie rozkminiałam tysiące razy.
Kiedyś była ze mnie niezła świnia. Taka wiecie…szucz co się zowie. Głowunia wysoko, pogarda w ślepiach. Ślepość w sercu. Bywałam wulgarna, byłam wredna. Źle myślałam, o sobie i innych.

Wiele się zmieniło. Może za sprawą tej tabliczki, może to po prostu dojrzałość. Nie muszę sobie już niczego rekompensować. Mogę już po prostu mieszać herbatę łyżeczką, nie utyskując przy tym, na czym świat stoi.
Bo że świat stoi na głowie, to wiemy. Wiemy też, że dwa razy dwa to pięć, a dotknięcie językiem lodu grozi jego przymarźnięciem do zmarzliny. No i co nam z tej wiedzy, gdy piętnaście procent maturzystów i tak nie zdaje matury z matematyki?

Sucze chodzą wśród ludzi. Najczęściej są ładnie ubrane, umalowane i uśmiechnięte. Ale nie uśmiechają się tak, jak Ania z Zielonego Wzgórza czy Alicja z Krainy Czarów. Jest to raczej grymas Cruelii De Mon czy Czerwonej Królowej. Niby ładny, ale włos się od niego pod pachami jeży. Sucze uważają świat za zepsuty, a ludzi za głąbów. Lubią śmiać się z innych i wytykać im błędy. Czerpią radochę z wbijania komuś szpilek pod paznokcie i z oblewania gości ponczem na imprezie. Nie schylają się, gdy wypadnie im grosik z kieszeni, a gdy wypadnie stówka – czekają, aż ktoś im ją poda.
Knują, snują intrygi i są święcie przekonane, że cały świat uwziął się na nie. Nie widzą w tym dziwnym zbiegu okoliczności ni krzty swojej winy.

Widziałam, co robiłam, wiem, co mówiłam. Pamiętam. Fuj, ależ to było bagno i dno usłane mułem. Nikomu tego nie życzę. Been sucz, done that.

A teraz – nie powiem, że świat wokół mnie zaczął pachnieć lawendą, a życie moje zostało usłane różami. Ale w pewnym momencie, gdy człowiek przypiernicza głowunią w mur, to przestawiają mu się styki w czaszce. I nagle zaczyna doceniać to, co ma. Lubi ludzi, ceni ich i szanuje. Zagaduje obcych, śmieje się z nieśmiesznych żartów, komplementuje oczy, jeśli w ubiorze nie widzi nic ciekawego.
Staje się dobry. Tak, dobry. Kmini, że świat nie jest taki zły, a ludzie są spoko. Że można się do nich uśmiechać (i to często), a to nie zagraża ani życiu ani zdrowiu. Zaczyna przebywać wśród nich, a to przebywanie sprawia mu frajdę porównywalną do zjedzenia czekoladowego ciasta z daimem. I znajomych mu przybywa i prawdziwie życzliwych osób także. Rzeczywistość staje się bardziej kolorowa.

Gdy człowiek któregoś ranka w lustrze widzi Alicję zamiast Cruelli, może z czystym sumieniem orzec „moje życie dopełniło się”. I już nie musi przebijać się przez gąszcz złorzeczących osobników, co rusz rzucających kłody pod nogi lecz kroczy wśród kumpli i dobro-wróżących istot pełnych iskierek w oczach. Bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A lepiej spoglądać zza podniesionej głowy niż zza zadartego nosa.

Super jest nie być suczą, a jeszcze superowiej – lubić siebie, innych i świat.

 

Zgadzacie się?

Z.

 

3 Komentarze Dodaj własny

  1. chmurykultury pisze:

    Ależ fajny post. Ja kiedyś też byłam tą złą, teraz miewam przebłyski tamtej siebie..ona atakuje z zaskoczenia. Ostatnio, gdy byłam właśnie zaatakowana przez nią, pomógł mi wywiad z Edyta Górniak 😀 Pierwszy raz w życiu taki oglądałam, ale był magiczny, ciepły i budził pozytywne emocje 🙂

    Polubienie

  2. ciukkk pisze:

    Kochana! Dlaczego ja dopiero dziś wpadłam na Twojego bloga?? Jestem jak w transie czytając Twoje historie, chłonę je i zauważam jak bardzo podobnie mi w duszy gra! Jesteś niesamowita i naprawdę bardzo się cieszę, że tu trafiłam. Dałaś mi ogromną dawkę motywacji i mam chęć już dziś ruszyć w świat.. Trzymaj proszę kciuki, żeby mi się to bardzo szybko udało, a ja będę dopingować Twoją rodzinkę, cudowni jesteście razem ze swoimi psiakami i tym mercem! ❤ Pięknych chwil dla Was :* Buziakii i tulęęę mocno :***

    Polubienie

    1. ZosiaLS pisze:

      Kochana! Aż mi się łezka w oku kręci dzięki Twoim słowom… Zostań tutaj, ze mną, z nami i chłoń, a później szybciutko ruszaj w drogę, bo zew przygody gna i spotkajmy się gdzieś w świecie 🙂
      Trzymam kciuki!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s